Dlaczego w sieci można znaleźć tyle filmów erotycznych o seksie ze swoim ,,ex”?

29

Wiele osób po rozstaniu ze swoim były partnerem przechodzi pewne etapy psychiczne, naturalnie jednym z nich jest oczywiście próba odegrania się. Ale czy to jedyny powód, dla którego tyle osób umieszcza amatorskie firmy porno w internecie?

Dlaczego w sieci można znaleźć tyle filmów erotycznych o seksie ze swoim ,,ex”?

Szantaż – desperacka próba na zatrzymanie partnera przy sobie

Ludziom bardzo ciężko jest się zmienić, a groźba publikacji takich filmów porno to jedna z opcji, które starają się wykorzystywać osoby, które nadal chcą w tym związku być, jednakże to nie jest sposób -ponieważ w ten sposób i tak będziecie ranić siebie nawzajem jeszcze bardziej. Lepiej jest po prostu zerwać ze sobą jak zrywa się plaster. Oczywiście większość osób tego nie chce robić, jednakże w tym wypadku jest to najlepsza opcja, nawet jeśli to grozi publikacją waszej dwójki będącej w miłośnym uścisku, w amatorskim filmie porno gdzieś na internecie.

Powrót pod groźbą

Kiedy jednak z różnych powodów ulegniemy partnerowi, nie jesteśmy w stanie zaufać, z racji tego, że skoro już raz znalazł się aż tak zły powód na to, aby zostać razem to po prostu nawet nie staramy się odbudować tego co mieliśmy i to że do siebie ,,wróciliśmy” jest jedynie obłudą, produkowaną przez mózg tej drugiej osoby aby starać się ominąć nadchodzące cierpienie, które niestety nieubłaganie zbliża się do niego – a po części do nas.

Rozstanie to bolesny czas dla par

 Nikt tu tak naprawdę nie wygrywa, nie ważne czy jest to osoba kończąca związek, czy też ta druga osoba. Ale zemsta w postaci publikowania amatorskiego filmu porno z udziałem naszego ex, zamiast zatrzymać naszego partnera, narobi nam więcej kłopotów, nie mówiąc już o tym że pokazuje to również jak bardzo desperacko się zachowywaliśmy. Pamiętajmy o tym, że związek powinien być jedynie dodatkiem do naszego życia, nie jego całością, ponieważ jeśli przestaniemy być sobą, to po rozpadzie tego związku nie będziemy mieli tak naprawdę nic.